Święta święta i po świętach…
Powiem Wam, że ja uwielbiam czas przed świętami to ubrane mieszkanie, piosenki świąteczne i to wyczekiwanie. Ale same święta zawsze mnie męczą. To siedzenie przy stole jedzenie i jedzenie i jeszcze więcej jedzenia. Bo przecież każdy chce nas jak najlepiej ugościć, a nam nie wypada nie skosztować zaserwowanych dań. I kończymy z pełnym brzuchem i uczeniem ciążenia. W tym roku było tak samo.
Pokażę Wam jaka w tym roku mieliśmy piękną choinkę. Nie mogę się na nią napatrzeć. Wiem że czubek jest przekrzywiony ale mnie to nie przeszkadza.
W łazience też znalazły się dekoracje.
Do tego doszły świąteczne kocyki i poduszki, świece i kurtyna świetlna. Aż miło.
W ostatni dzień przed świętami do pracy założyłam świąteczny sweter.
Pierwszy obiad po świętach. Ziemniaki i jajko w sosie musztardowym. Uwielbiam
Wieczorem obejrzałam świąteczny film. To był mój solo wieczór, bo Tomek był w pracy.
Wczoraj przeczytałam tę książkę-prezent Tomka od Mikołaja. Polecam wszystkim, którzy uwielbiają Harrego Pottera.
Ja też dostałam książkę ale moja jest znacznie grubsza i nie przeczytałabym jej w jeden dzień.
A dziś kończę 3 i ostatnia część o przygodach Agenta Kelly.
I na koniec powiem że w tym roku Sylwestra spędzę tylko z Eddym. Tak się złożyło że ja pracuje na dzień w Sylwestra i w Nowy Rok, a Tomek ma nockę Sylwestrową w pracy. Będzie to dla mnie coś innego.
Wiem, że sąsiedzi organizują Sylwestra u nas pod altanką na podwórku przy bloku, ale nie wiem czy będę miała siły po całym dniu pracy iść na świętowanie i na drugi dzień na 7 iść do pracy. Zobaczymy jak to wyjdzie.
Dobrze moi kochani uciekam do czytania książki. A Wam życzę spokojnej niedzieli!
Komentarze
Prześlij komentarz