Jedzenie. Odpoczynek. Leniwy dzień.

 


Witajcie,


Pokażę Wam mój zwyczajny dzień. Bo czy zawsze post musi być z jakimś wydarzenie ? Nie. Ja pokazuje swoje nudne, normalne życie, a nie przekoloryzowane na potrzeby internetu.

A więc tak dzień zaczęłam od śniadania


Mozzarella, warzywa, sól, pieprz i oliwa. Uwielbiam

I wybrałam się do pracy. W pracy o dziwo było nawet spokojnie. Można było  na luzie wypić kawę i zjeść drugie śniadanie na przerwie.



W pracy zjadłam kolejną sałatkę. Ostatnio bardzo dużo jemy warzyw. Sałatki często goszczą na naszym stole.

Wrzucam Wam jeszcze fotka  z ogrodu. Resztki śniegu. Na drugi dzień już go nie było.


Na obiadek była zupa pomidorowa z makaronem.


Później był czas na grę. Naszą ulubiona. Często w nią gramy. 



A wieczór spędziliśmy z lampką wina i filmem. Obejrzeliśmy film Narodziny Gwiazdy. Pewnie większość z Was już go widziała, ale ja nie. Podobał mi się. 

Na kolację były kolorowe kanapeczki.


Codzienność. Która jest piękna, która kocham. 

Trzymajcie się ciepło!


 


Komentarze